Tłumaczenia branżowe z angielskiego – tych 6 błędów powtarza się najczęściej!

Tłumaczenia z angielskiego na polski oraz tłumaczenia na angielski to branża, która z roku na rok rozwija się w coraz szybszym tempie. Rynek przeżywa okres prosperity – zagraniczne firmy coraz chętniej goszczą nad Wisłą, zaś polscy przedsiębiorcy z każdym dniem wysyłają więcej i więcej swoich towarów za granicę. A to z kolei skutkuje koniecznością dokonania tłumaczenia angielski. Czego unikać przy przekładzie tekstów branżowych na język obcy? Sprawdź, aby się nie przejechać!

Tłumaczenia na angielski i tłumaczenia z angielskiego na polski – dlaczego warto uważać na lapsusy?

Dokonując przekładu tekstu na język angielski chcemy doprowadzić do sytuacji, w której tekst będzie nie tylko zrozumiały dla zagranicznych odbiorców, ale również przyjemny w lekturze. Tak samo, jak nie sprawia nikomu przyjemności czytanie tłumaczenia angielski dokonanego za pomocą popularnego internetowego tłumacza, tak czytanie tekstów z polskimi kalkami językowymi może być męczące do Amerykanów czy Brytyjczyków. I są to rzeczy, o których każdy profesjonalny tłumacz powinien wiedzieć – w przeciwnym razie czas zrewidować swoje umiejętności.

Interpunkcja!

Zacznijmy od najmniej rażącego błędu, który co i rusz nawiedza tłumaczenia na angielski: jak należy używać separatorów w języku angielskim? Podczas, gdy w języku polskim do oznaczania części setnych używamy przecinka, w języku angielskim ułamki oddzielamy kropką. Przecinek służy z kolei do rozróżniania graficznego długich liczb (np. liczbę 17885 należałoby zapisać jako 17,885).

Zaimki osobowe

Fleksyjność języka angielskiego, czyli zdolność do odmiany czasowników przez osoby, wyginęła z języka angielskiego już na etapie języka średnioangielskiego, od tego czasu forma czasownika daje wyłącznie szczątkowe informacje na temat podmiotu. Dlatego też w języku angielskim tak często stosuje się zaimki osobowe wskazujące na wykonawcę czynności – Anglikom tego typu części mowy pomagają, zaś Polaków… rażą w oczy! Po co bowiem wskazywać palcem „Ty lubisz to”, zamiast powiedzieć „Lubisz to”? I choć nadużywanie zaimków już na pierwszy rzut oka wydaje się nienaturalne, to jednak wiele niedoświadczonych osób dokonujących tłumaczenia z angielskiego na polski nie pamięta o tym, by zredukować zaimki osobowe do minimum.

Błędne przyimki

W przypadku tłumaczenia angielski należy pamiętać również, by nie zaufać zbyt mocno językowi angielskiemu i jego przyimkom. Wyrażenia przyimkowe bardzo często charakteryzują się własną specyfiką (np. „at heart” – „w głębi duszy”). Nie da się więc ukryć, że tłumacząc z angielskiego i dokonując tłumaczenia na angielski należy wykazać się wyczuciem i pisać tak, jakby się pisało po polsku.

Błędna forma czasownika

Język angielski, ze względu na niemalże niewystępującą w ogóle fleksję, charakteryzuje się licznymi uogólnieniami, których znaczenie wynika z kontekstu. Tryb rozkazujący czy tzw. zdania rozszczepione to tylko niektóre z patentów, które znajdują zastosowanie w języku angielskim. Często tłumacze zapominają o tym, że zrozumiałe w języku angielskim konstrukcje nie mają sensu (by nie powiedzieć: „nie robią sensu”), a tryb rozkazujący w komunikatach nie jest optymalną formą komunikacji z klientami i odbiorcami tekstu.

Fałszywi przyjaciele

Chociaż profesjonalni tłumacze powinni znać język obcy od deski do deski, to jednak wciąż natknąć się można na błąd nieuwagi i mylne tłumaczenie. Czy „actual” znaczy „aktualny”? I czy „ewentualnie” to „eventually”? To niektóre z podstawowych pytań – a im dalej w las tym ciemniej: czym się różni „branża” oraz „branch” i którego z terminów użyć w którym znaczeniu?

Pleonazmy, czyli pułapka języka polskiego?

Czym się różni angielskie „period of time” od „okresu czasu”? Różnica jest prosta – w języku angielskim takie stwierdzenie jest jak najbardziej prawidłowe, zaś w polszczyźnie jest błędem wagi ciężkiej. Tłumacząc teksty branżowe warto pamiętać, by nie wpaść w pułapkę pleonazmów – wraz z ich „spadaniem w dół” czy „dwustronną relacją bilateralną”.

Tłumaczenia z angielskiego na polski – o czym jeszcze należy pamiętać?

Nie jest prawdą, że tłumacz musi znać jedynie język obcy: tak naprawdę musi być ekspertem w zakresie zarówno języka tłumaczonego, jak i docelowego. Cóż bowiem po tym, że wie, czym jest „outside”, kiedy tłumaczy to jako „w dworze” albo „na dworzu”.

Tłumaczenia z angielskiego na polski i tłumaczenia na angielski to nie jest lekki kawałek chleba. Jakie błędy w tłumaczeniach branżowych zdarzają się najczęściej? Sprawdź, aby ich nie popełnić!